W odbiciu

Kontrapunkty

W odbiciu

W odbiciu, to opowieść o młodym małżeństwie przeżywającym kryzys, o kobiecie pogodzonej ze śmiercią i pijaku topiącym w butelce swoją straszną przeszłość – niespodziewanie wszyscy tracą życia, które znali. Na tle ludzkich losów czają się potwory: my sami, w odbiciu, widziani oczyma innych.


  • [...] Należy także pochwalić Małeckiego za styl. Tak jak Twardoch ujął mnie nawałnicą emocji i iście miażdżącą, pociągniętą do ekstremum subiektywizacją odczuć, tak W odbiciu zachwyciła stonowaną, a jednocześnie nieco poetycką frazą: czasem pełną metafor, kiedy indziej znów niezwykle szorstką i nieprzyjemną. Rewelacyjnie wypadło także rozpisanie akcji na kilka postaci, wypowiadających się pierwszoosobowo – w ten sposób mamy dostęp nie tylko do myśli bohaterów, coraz mocniej zagubionych przez otaczające ich szaleństwo, ale także przekonujemy się, jak względna jest prawda. To, co jest czymś mało znaczącym i niewinnym, w oczach kogoś innego urasta do wielkości nikczemnego postępku, kłamstwa, zdrady. Prawda dostępna jest tylko nielicznym, nie każdy ma chęć lub odwagę po nią sięgnąć. Ale czy to coś nowego? Czy sami nie próbujemy dostrzec w innych własnego odbicia? Nie rzutujemy na nich naszych lęków i oczekiwań, widząc tylko fasadę? [...]

    Piotr "Vivaldi" Sarota, kawerna.pl
  • [...] Niewątpliwym atutem książki (podobnie jak kilku innych utworów Małeckiego, w tym głównie opowiadań) jest umiejętność wzbudzania emocji u czytelnika. Opowiadając proste, obyczajowe historie potrafi tak skonstruować narrację, że w czytelniku burzy się krew lub też serce zaczyna szybciej bić. Nie jest to oczywiście reguła, ale w „W odbiciu” jest kilka naprawdę mocnych momentów. Z pewnością zależy to też od indywidualnego odbioru, bo gdy w opisywanych historiach odnajdujemy echa własnych przeżyć, wrażenie się potęguje. Małeckiemu należy jednak oddać, że potrafi wywołać je z co mroczniejszych zakamarków pamięci. [...]

  • [...]Niezależnie jednak od sposobu lektury daje ona sporą przyjemność. Przede wszystkim dzięki pierwszoosobowej narracji oraz licznym postaciom opowiadającym o swoich problemach. Spostrzeżenia dotyczące rzeczywistości, zarówno tej naszej, jak i tej drugiej, będącej gdzieś obok są pełne uroku, a styl pisarza powoduje, że od książki trudno jest się oderwać. Bardzo mnie cieszy, że w tej samej promocji kupiłem jeszcze jedną książkę tego autora, bo naprawdę patrząc na to, co się dziś wydaje, i dokąd zmierzają wydawcy promujący polskich autorów taka seria jak “Kontrapunkty” była po prostu niezbędna dla zachowania równowagi psychicznej.

  • Są takie chwile, w których wszystko potrafi się nieźle poplątać, doprowadzając codzienną rutynę do ruiny. Wtedy nieszczęścia nie chodzą już parami – stają się epidemią. [...]

    Bartek 'barneej' Szpojda, gildia.pl
  • Zamysł autora wydaje się oczywisty. Patrzysz na słabych i pogubionych ludzi, którzy przegrywają życie, na nudny i szary świat, który zaczyna popadać w szaleństwo i staje się miejscem nie do zniesienia. Obserwujesz fabułę oczyma kilku bohaterów i nagle uświadamiasz sobie, że to żaden wydumany horror, że to my sami, w odbiciu. [...]
    [...] W tej brzydocie i beznadziei jest jednak jakiś okruch prawdy, który przykuwa uwagę i czyni z Kontrapunktów serię, którą czytać warto. Nawet, jeśli nazajutrz, w drodze do pracy, miałoby się lekturę przypłacić czytelniczym kacem i pierwszymi objawami depresji.

  • Seria wydawnicza: Kontrapunkty
  • Data premiery: Październik 2011
  • Rodzaj okładki: twarda
  • Wymiary: 135 mm × 205 mm
  • Liczba stron: 304
  • ISBN: 978836118717-2
  • Cena okładkowa: 34,00 zł