Amelia i Kuba. Stuoki Potwór

Amelia i Kuba/ Kuba i Amelia

Amelia i Kuba. Stuoki Potwór

Miejcie oczy szeroko otwarte…

Amelia wrzuca do internetu śmieszne zdjęcie koleżanki, nie zastanawiając się, ile złego może z tego wyniknąć... Kuba konstruuje NPK (Niepodsłuchiwalne Połączenie Kablowe), Albert zaś uważnie obserwuje świat i doradza dopiero, kiedy ktoś go o to poprosi. A Mi? Mi kontynuuje poszukiwania futrzastego zwierzątka i w wyniku chytrego planu ma dostać merynosa. Tylko co to jest, ten merynos?

Co robimy, kiedy nam się wydaje, że nikt na nas nie patrzy, a tak naprawdę widzą nas wszyscy? Czy istnieje jeszcze coś takiego jak prywatność? Sprawdzą to mieszkańcy apartamentowca „Oak Residence”, zwanego przez wszystkich „Zamkiem”, bo właśnie zainstalowano tam monitoring obywatelski. I wszyscy się podglądają, ale nikt, poza dziećmi, nie widzi Stuokiego Potwora!

Humor i przygody dla czytelników od lat 7 do 107!


  • [...] Próbowałem wcześniej wzmiankowanego jedenastolatka zachęcać do czytania przy pomocy lektur z własnej przeszłości: Panów Samochodzików, Stasiów Tarkowskich, rozmaitej maści czerwonoskórych itp. Niestety nie zanotowałem sukcesu. Dlaczego? Myślę, że odpowiedzialne są za to, przynajmniej po części, zmiany zachodzące w otaczającym nas świecie. To co dla mnie, jako dzieciaka, było zrozumiałe i interesujące, nie jest takim dla pokolenia urodzonego już w XXI wieku. Postaci, z którymi ja potrafiłem się identyfikować, są dla dzisiejszej dzieciarni zupełnie obcymi konstruktami. I podobnie jak „Dziady”, „Lalka” czy „Nad Niemnem”, mimo swej genialności, będą coraz większymi kuriozami w kategorii lektur szkolnych, literatura dziecięca i młodzieżowa starszej daty będzie zmierzać ku półce z archeologicznymi ciekawostkami, tracąc dla powszechnego odbiorcy swe walory rozrywkowe i edukacyjne. Myślę, że Rafał bardzo dobrze to rozumie, bo jego książki pozwalają czytającym dzieciakom odnaleźć się tu i teraz, w świecie dobrze im znanym, pełnym elektroniki, fejzbuków, współczesnych norm społecznych. Problemy jego bohaterów, to problemy z jakimi współczesny dzieciak ma dużą szansę spotkać się w domu, w szkole czy na boisku. Przy tym wszystkim, autor unika infantylności, traktuje swego czytelnika bardzo serio.

    Oprócz walorów stricte rozrywkowych, łatwo przez dziatwę rozpoznawanych na pierwszy rzut oka – wciągające przygody, humor – „Amelia i Kuba. Stuoki Potwór” niesie ze sobą również inne pożytki. Rafał pokazuje, że szacunek i empatia, wymagające wrażliwości i chęci zrozumienia, są kluczowe we wzajemnych relacjach między ludźmi, a raz podjęte błędne decyzje mogą przynieść trudne potem do zneutralizowania, negatywne skutki w przyszłości. Ostrzega również przed współczesną rzeczywistością, wypełnioną możliwościami, jakie niosą ze sobą nowe technologie, które potrafią być sprzymierzeńcem, jednak zwykle miewają drugą, ciemną i niebezpieczną stronę. Dotyczy to głównie internetu i bezpieczeństwa jego najmłodszych użytkowników, zazwyczaj nie zdających sobie sprawy z zagrożeń, jakie może przynieść beztroskie korzystanie z tego medium.

    Strona edytorska bez zarzutu. Twarda, elegancka okładka, rozmiarowo stosowna czcionka, estetyka wizualna na najwyższym poziomie. Taką książkę każdy weźmie do ręki z przyjemnością.

    „Amelia i Kuba. Stuoki potwór” to pozycja, którą z czystym sumieniem można polecić młodemu czytelnikowi. Z jednej strony spełnia funkcję czysto rozrywkową, z drugiej – używając języka na stosownym poziomie – trafia do dziecięcego odbiorcy z wartościowym przekazem.

  • [...] Takie powroty do dzieciństwa, przygód przeżywanych na podwórku czy chociażby poczucia się jak ten dwanaście lat młodszy dzieciak, który latał za piłką w deszczu, są naprawdę bezcenne i chociaż uważałam się za osobę za starą na takie lektury, to po pierwsze jestem bardzo wdzięczna Rafałowi Kosikowi za to, że napisał takie świetne i wartościowe książki oraz wydawnictwu Powergraph, które dało mi sposobność oderwania się od rzeczywistości w inny sposób, który gwarantują te „dojrzałe” lektury. [...]

  • [...]Dużo dzieje się na niespełna trzystu stronach tej książki. Kamery, merynos, domofon i Stuoki Potwór. Wydarzenia skłaniają do refleksji i rozmowy. Bo książka, choć zabawna i w lekturze bardzo przyjemna, mówi o sprawach niezwykle ważnych. O prawie do prywatności, o ochronie własnych danych, o zasadach bezpieczeństwa, których powinno się przestrzegać nie tylko w prawdziwym życiu, ale i rzeczywistości wirtualnej. O tych wszystkich sprawach, o które wydaje nam się, że wiemy, a tak naprawdę rzadko pamiętamy i równie rzadko rozmawiamy o nich z dziećmi. A to duży błąd, czas go naprawić!

    Magdalena Kwiatkowska-Gadzińska, /qlturka.pl
  • [...]Jak zwykle Kosik stworzył znakomitą powieść, którą pokochają młodzi czytelnicy. Jest tu właściwie wszystko, czego może oczekiwać współczesne dziecko sięgające po powieść, a więc i humor, i przygody, i nutę grozy, i miłość, i szkolne kłopoty, i nowoczesną technologię także. Do tego lekki, prosty styl, urocze ilustracje (dotychczasowe grafiki Kosika zastąpiły rysunki Jakuba Grocholi i pasują równie dobrze do całości, jak te wcześniejsze) i tradycyjna porcja czegoś ponad. Autor bowiem uwielbia satyrę i komentowanie otaczającego nas świata i to te momenty, często bardzo absurdalne (domokrążca rządzi – jeśli kupią państwo produkt x w cenie y, drugi taki sam otrzymają państwo całkiem gratis w cenie z…), potrafią przekonać do całości nie tylko najmłodszych czytelników.

    Poza tym, co uwielbiam u Kosika, jego pomysły i rozwiązania fabularne, nawet jeśli przeznaczone dla dzieci zachowują zasady logiki i dalekie są od infantylności. I tak właśnie powinno być, bo sam jako dziecko nie znosiłem, kiedy twórcy traktowali mnie jakbym nie potrafił zrozumieć o co im chodzi.

    Dlatego też gorąco polecam Wam serię „Amelia i Kuba” i z niecierpliwością czekam na kolejne książki Rafała Kosika – tak te dla dzieci i młodzieży, jak i dorosłych, bo to jeden z najlepszych polskich pisarzy poruszających się w ramach fantastyki.

  • Rafał Kosik stworzył świetną, wciągająca i nieco fantastyczną serię dla dzieci. Rzeczywiste wydarzenia zgrabnie splatają się z elementami fantasy. Do tego wszystkiego autor w prześmiewczy, ale bardzo przemyślany sposób daje prztyczka w nos nam - dorosłym. Pokazuje nam jacy potrafimy być małostkowi, wścibcy...

    [...] Wszystkie części serii są spójne i tak samo ciekawe. Nie mogę wybrać najlepszej, jest to zwyczajnie niemożliwe! Rafał Kosik trzyma poziom i "wkręca" młodego czytelnika w świat Amelii i Kuby. Przygody są niesamowite i arcyciekawe! Mam nadzieję, że "Stuoki Potwór" nie jest ostatnią książką serii, bo mój apetyt na te historie zdecydowanie rośnie!

    Wszystkie cztery części są bardzo porządnie wydane. Mają twardą oprawę, a strony książek są zszyte w taki sposób, że wygodnie się je czyta. Czcionka jest idealna dla czytelnika 7+, co kilka stron znajdziemy dodatkowo zabawne czarno-białe ilustracje.

    Podczas czytania Amelii i Kuby ubawiłam się niesamowicie. Oprócz zabawy i humoru książki zawierają również mnóstwo mądrych treści, przemyconych w sposób prawie niezauważony dla naszych milusińskich!

    Zdecydowanie polecam "Stuokiego Potwora" jak i poprzednie trzy części serii. Rafał Kosik zdecydowanie daje radę!

  • [...] Co do samej książki polecę ją każdemu rodzicowi na prezent dla dziecka. I choć już był 1 czerwca ta powieść jest tak dobra, że można kupić ją po prostu od tak dla swojej pociechy. Polecę ją każdemu dziecku. To wszystko dlatego, że Rafał w tej historii ukazuje jak tragiczna może być w skutkach złość i jak szybko możemy pożałować decyzji, którą podjęliśmy w nerwach. A przede wszystkim uczy tego, że w internecie nic nie ginie i cokolwiek tak wstawimy, dodamy czy wyślemy będzie w nim bardzo długo istnieć nawet jeśli będziemy chcieli to skasować.

    Na koniec zerknijmy na stronę estetyczną książki. I tutaj przeżyłem swój największy i pierwszy szok: to nie ilustracje Rafała! Tym razem odstąpił on od tego co robił przez lata i oddał komuś innemu do zrobienia obrazków oraz okładki książki. Tym kimś jest Jakub Grochola i powiem Wam te ilustracje są świetne i oddają bardzo dobrze ducha książki. Powiem więcej, one tutaj pasują mi bardziej niż te, które robił sam Rafał. Są łagodniejsze i bardziej kreskówkowe, po prostu urocze i słodkie, a stuoki potwór przypomina mi troszkę bukę z Muminków, która zyskała dodatkowe 98 oczu.

  • [...] Rafał Kosik w książce „Amelia i Kuba. Stuoki Potwór” pokazuje jakie mogą być konsekwencje nieodpowiedzialnego korzystania z Internetu. Tytułowa bohaterka umieszcza zdjęcie na forum, a potem choć je usuwa, ono już krąży w sieci. Podobnie Kuba, podaje swój mail, bo myśli, że nikt go nie słyszy, a potem otrzymuje wiadomości od ludzi, których nie zna. Natomiast Mi naiwnie zaufa dorosłemu, wierząc, że da jej merynosa, a ten wyłudza od niej numery domofonu. Wszyscy będą musieli się jeszcze wiele nauczyć na temat bezpiecznego korzystania z Internetu. Jedenastoletnia córka natychmiast domyśliła się, że te złośliwe uwagi i zdjęcia na forum szkolnym, na temat Klementyny, to przykład cyberprzemocy.

    Oczywiście Rafał Kosik napisał powieść, a nie wykład o zasadach korzystania z sieci. Przygód bohaterowie mają sporo, ale też wiele się nauczą o empatii oraz przyjaźni. Muszą jednak w dużej mierze polegać na sobie, ponieważ rodzice również nie są zbyt odpowiedzialni. Popadli w nałóg podglądania i nie zauważają kłopotów dzieci. Pisarz przedstawia dorosłych w sposób ironiczny, w krzywym zwierciadle. Nie brakuje sytuacji humorystycznych, podczas lektury których dzieciaki pękają ze śmiechu. Autor ma dar dostrzegania współczesnych problemów i przedstawiania ich w taki sposób, by młodzi odbiorcy nie czuli się pouczani, ale traktowani poważnie. Może przecież być zabawnie, mądrze oraz ciekawie. U nas ta seria doskonale się sprawdza, ponieważ każde dziecko w wieku od lat siedmiu, może tu odnaleźć coś, co jest mu bliskie.

  • [...] W tej niepozornej książce dla młodych czytelników autor – swoją drogą pan Rafał wydaje się być bardzo zabawnym człowiekiem! - poruszył dwa ważne tematy związane nieodłącznie z dzisiejszym światem. Po pierwsze – internet i jego zgubny charakter oraz uzależnienie od podglądania innych. Przyznajmy szczerze, chcemy wiedzieć co się dzieje w życiu innych ludzi, kręci nas pozyskiwanie coraz to nowych informacji. Czasami jednak zatracamy w tym naszą codzienność i zaczynamy żyć jedynie życiem podglądanych osób. [...]

  • [...] Nie zawiodłam się na tej książce, była pełna humoru, ciekawa, choć według mnie ciut za krótka. Wiele wątków dałoby się jeszcze rozwinąć, ale w sumie to rozumiem, bo książka została napisana dla jedenastolatków i zbyt dużo czytania mogłoby ich znudzić. Również fajną rzeczą dla osób w tym wieku były pewne zasady, które nie były całkiem oderwane z kontekstu, lecz dzięki temu, że były podane na przykładzie bohaterów, mogły silniej na nich oddziaływać. Całość było przedstawiona z perspektywy dzieci ze szkoły podstawowej, co pomaga młodszym utożsamić się z bohaterami, a starszym przypomnieć sobie swoje lata życia spędzone w podstawówce.
    Jednak nie tylko to powinno zachęcić starszych. W książce są ujęte także pewne odniesienia do innych książek tego autora, a także do polskiej rzeczywistości lat teraźniejszych.[...]

  • [...] Kosik oczywiście nie byłby sobą, gdyby w książce zabrakło nowinek technologicznych i samodzielnie wykonanych instalacji. Czym jest w istocie stuoki potwór i jakie są ostateczne losy Niepodsłuchiwalnego Połączenia Kablowego, zaprojektowanego przez Kubę i Emila, czytelnicy dowiedzą się dopiero w finale powieści. Oczywiście historia okraszona jest sporą dawką absurdalnego poczucia humoru, będącego wizytówką autora i różnorodnych aluzji, o dziwo również politycznych. Kosik znowu udowadnia, że świetnie pisze dla najmłodszych, ale dorośli przy jego książkach również nie będą się nudzić.

    Zosia Gwardyś, Ryms
  • [...]Pod warstwą humoru i zabawnych sytuacji autor zwraca uwagę na zagrożenia płynące z sieci internetowych szczególnie groźne dla młodych użytkowników, pokazuje jak ważna w życiu jest empatia, prywatność, przyjaźń, dotrzymywanie danego słowa, odpowiedzialność, naprawianie popełnionych krzywd i przeprosiny, a także że pewnych spraw nie powinno się załatwiać prostym SMS-em czy e-mailem, ale osobiście.

    Trzeba dodać, że oprócz walorów dydaktycznych książka posiada też walory estetyczne. Jest starannie wydana: twarde okładki, gruby papier, duża czcionka ułatwiająca dzieciom czytanie, czarno-białe ilustracje Jakuba Grocholi.

    ,,Amelia i Kuba. Stuoki potwór" to mądra powieść z dynamiczną akcją, która tryska humorem, lekkością i trafnymi spostrzeżeniami dotyczącymi współczesnej rzeczywistości i zachowań ludzkich. Uczy i bawi młodego Czytelnika, czego chcieć więcej:) Serdecznie polecam:)

  • Rewelacyjna książka. ,,Amelia i Kuba. Stuoki potwór” Rafała Kosika podbije nie tylko serca dzieciaków, ale i czytelników dorosłych. Znajdziemy się w niej wszystko, co powinna zawierać wartościowa literatura dla młodszego czytelnika: szalone przygody, barwne i wzbudzające sympatię postaci, wartką akcję, celne przesłanie.

    Bardzo dobrym pomysłem było poruszenie tematu zagrożeń, wynikających z ujawniania informacji w sieci. Pod wpływem złości Amelia wrzuca na Facebooka niekorzystne zdjęcie koleżanki. Kiedy skutki ,,zemsty” wymykają się spod kontroli, usuwa post, licząc, że to załatwi sprawę. Niestety, pozbycie się wpisu z portalu społecznościowego nie wystarczy. W czasach technologii informacyjnych i postępu warto zwrócić uwagę dzieci i młodszego rodzeństwa, do czego mogą doprowadzić działania za pośrednictwem forum, stron, gier itd. Autor zyskał u mnie wielkie uznanie za umiejętne wplecenie ważnego problemu w zwariowaną, fantazyjną historię. Dydaktyczny charakter powieści wynika w naturalny sposób z przemyśleń i działań bohaterów – nie uświadczymy tutaj łatwego moralizatorstwa, tak powszechnego we współczesnych kreskówkach i bajkach.

    Warto wspomnieć o ilustracjach, które wspaniale urozmaicają cały tomik. Zarówno obrazki, jak i duża czcionka zachęcają młodszego czytelnika do lektury.

    Historia Amelii, Kuby, Mi i Alberta wyszła naprzeciw moim oczekiwaniom. W fabule zawarto wiele celnych spostrzeżeń. Zapewnia rozrywkę i dużo śmiechu, mimochodem ucząc – między innymi wrażliwości na drugą osobę, szacunku, przyjaźni i uczciwości.

  • [...] Polecam tę książkę młodszym czytelnikom, ponieważ jest to typowa pouczająca książeczka dla dzieci. Autor wyjawia jak można skrzywdzić inną osobę, wrzucenie przykrego zdjęcia do sieci przekazuje jak ważna jest prywatność. Naruszenie przestrzeni osobistej drugiej osoby nigdy nie wychodzi na dobre. W książce spodobały mi się opisy autora, które dla młodego czytelnika są zrozumiałe, zabawne i pouczające, czyli idealnie dostosowane do tego typu opowieści. Fajne jest też wykonanie książki. Gruby papier, twarda okładka i duża czcionka sprawiają, że książkę czyta się błyskawicznie. Szczerze, wciągnęła mnie jak żadna inna bajka.

  • [...] Na koniec jeszcze kilka słów o tym, co autor nam chcial przekazać. Internet to narzędzie. Fora, programy komputerowe, radio i nowe technologie to również są narzędzia. Można je wykorzystać w dobry i zły sposób, w dobrych i złych celach. Publikując coś w sieci, należy się zastanowić dwa razy - a nawet trzy, jeżeli robimy coś pod wpływem emocji. Gdy internauci coś podchwycą, mogą z tego zrobić mem, który ci się w ogóle może nie spodobać. Chroniąc swoją prywatność, używaj głowy i zapoznawaj się z narzędziami, które wykorzystujesz. Z Internetem jest jak z czarami - możesz wyleczyć złamaną nogę, ale jeżeli popełnisz błąd, skończysz uciekając przed armią zombie.
    Erm, mam wrażenie, że trochę się zagalopowałam...
    W każdym razie goraco polecam - jako prezent dla młodszych, jako wspólna lekturę z dziećmi, jako bardzo fajną ksiązkę, która umilić może czas nie tylko najmłodszym. Koniecznie zapoznajcie się z książkami Rafała Kosika. Naprawdę warto.

  • [...] Ta powieść bazuje na bardzo ciekawym wynalazku, o którym nie mogę napisać ani słowa, bo zepsułabym czytanie. Mogę za to napisać, co się z grubsza dzieje. Otóż po pierwsze, do Zamku (apartamentowca) zaczyna uczęszczać (to dobre słowo, bo bywa tam regularnie niczym w szkole) akwizytor, który sprzedaje patelnie, programy komputerowe, koce i szampony. Wielobranżowy, można by rzec, to podejrzane w dobie specjalizacji.
    Po drugie, Kuba wyznaje miłość Amelii i to nie oko w oko, tylko na szkolnym forum. Oczywiście, to nie Kuba, tylko jego młodsza siostra zrobiła dowcip. Jak wiecie, takie wpisy, mimo szybkiego skasowania, nie pozostają bez echa. Jak już jesteśmy przy szkolnym forum, to przez nieprzemyślane zamieszczenie pewnej fotki na forum pewna dziewczynka dostała mocno w kość.

    Dostanie się też dorosłym, którzy z ochotą będą korzystać z systemu monitoringu obywatelskiego, godzinami wgapiając się w ekrany i oglądając swoich sąsiadów. Młodsi bohaterowie zaś, czyli Kuba i Emil, chcąc skonstruować sobie bezpieczne połączenie telefoniczne, całkiem przypadkowo stają się redaktorami lokalnej rozgłośni radiowej. Najmłodsza, mała Mi, zdradza obcej osobie kod do domofonu, skuszona perspektywą otrzymania zwierzaka.

    Widać, co łączy te wszystkie wątki? Prywatność, czy to we własnym mieszkaniu, czy na osiedlu, czy w internecie. Mamy prawo do prywatności, wszyscy, dzieci też, młodzież, wszyscy. Dobrze, gdy jesteśmy tego świadomi i uczymy tego swoje dzieci.

    Zdecydowanie najciekawsza część w serii i doskonale napisana. Przekazuje masę pożytecznych informacji w zajmujący sposób, bez moralizowania, tylko tak zwyczajnie. Bohaterom zdarza się to i owo, czasem odnoszą sukcesy, czasem dostają po tyłku. Ostatecznie dochodzą do wniosku, że warto rozmawiać z dorosłymi, bo mogą dowiedzieć się tego, co im jest potrzebne w życiu. Dorośli! Rozmawiajcie z dziećmi!

  • [...]Rafał Kosik wyciąga na światło dzienne najbardziej kompromitujące wydarzenia, pokazuje, że w pogoni za bezpieczeństwem przydaje się też zdrowy rozsądek.
    [...]Wreszcie poza zabawą porusza autor szalenie ważny temat: istotny dzisiaj w szkołach – temat mobbingu. Jedno niekorzystne i głupie zdjęcie koleżanki wrzucone do internetu pod wpływem impulsu sprawia, że dziewczyna staje się pośmiewiskiem szkoły. Konsekwencje takiego zachowania mogą być bardzo poważne: teraz już Amelia, nawet gdyby chciała (a bardzo chce!) nie zdoła ochronić koleżanki przed złośliwymi rówieśnikami. Rafał Kosik wie, że takich spraw nie da się omówić z dorosłymi – sugeruje więc ciekawe rozwiązanie. Jak zwykle też pozwala młodym bohaterom działać. Kuba przez przypadek może nawet stworzyć radio. Dzieje się tu dużo i szybko, a do tego, jak zawsze u Kosika, z ogromną porcją humoru oraz istotnymi dla każdego młodego czytelnika przesłaniami. „Stuoki Potwór” to kolejna powieść dla dzieci, w których inteligencję autor wierzy. Klasyka w formie idealnie łączy się ze współczesnymi obserwacjami.

  • [...]Warto jeszcze raz wspomnieć, że seria ta, oprócz rozrywki i miłej lektury, dostarcza czytelnikom naprawdę mądrych informacji. Powyższy tom uczy na przykład, że zdjęcie umieszczone w Internecie, nigdy nie ginie i może być przerabiane przez jego użytkowników na różne sposoby, często bez zgody autora. Dzieciaki będą mogły dowiedzieć się czegoś o cyberprzemocy (faktycznie w delikatnym stopniu, ale zawsze), a także o tym, że nie można ufać nikomu w sieci, bo nie jest problemem podawać się za kogoś innego, niż się jest w rzeczywistości.

    Dlatego z czystym sumieniem polecam serię o Amelii i Kubie, bo czuję, że książka może przynieść dzieciakom więcej pożytku i uświadomić wybrane treści lepiej, niż niejedna lekcja wychowawcza na ten temat.

  • Seria wydawnicza: Amelia i Kuba/ Kuba i Amelia
  • Data premiery: 28 maja 2016
  • Rodzaj okładki: twarda
  • Wymiary: 135 mm × 205 mm
  • ISBN: 978836438448-6
  • Cena okładkowa: 34,00 zł