Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony

Amelia i Kuba/ Kuba i Amelia

Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony

Jedenastolatkowie: uzdolniona plastycznie Amelia i łobuziak Kuba oraz ich rodzeństwo: dziewięcioletni Albert i sześcioletnia Mi odkrywają tajemnicę starego dębu. Co kryje się pośród liści dwustuletniego drzewa, kto chce je ściąć i czy dzieciaki je ocalą? Jak Albert przyczyni się do rozwiązania zagadki i skąd Mi wytrzasnęła małpę, czytelnicy dowiedzą się z najnowszej książki Rafała Kosika Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony.

Oprócz tytułowych jedenastolatków mamy w serii dwójkę ważnych bohaterów. Dziewięcioletni Albert, brat Amelii, jest dzieckiem z zespołem Aspergera. Kiedyś dzieci te przez swoje społeczne niedostosowanie były wykluczane przez środowisko rówieśników, dziś często postawienie diagnozy pozwala tym wyjątkowo inteligentnym dzieciakom rozwinąć swoje zdolności. Mamy nadzieję, że przez pokazanie takiego dziecka w książce ich obraz wśród rówieśników może się zmienić, co przyczyni się do lepszej ich integracji. Marzy nam się, aby dzieci niezdiagnozowane, dzięki postaci Alberta uzyskały fachową pomoc. Siostra Kuby zaś, Mi, jest bardzo żywą i inteligentną sześciolatką, która wpada na niesamowite pomysły, czym urozmaica życie dzieci w apartamentowcu. Mi marzy o psie,
z powodu alergii nie może go mieć. Rekompensuje to sobie hodowlą innych dziwnych zwierząt, takich jak legwan Franek, ambystoma Jacenty czy tarantula Tekla. Mi wciąż jednak poszukuje futrzastego zwierzątka, na które nie będzie uczulona.

W książkach serii „Amelia i Kuba” spotkamy również innych mieszkańców apartamentowca, w którym mieszkają bohaterowie: m.in. szalonego naukowca, zgryźliwą emerytkę – panią Kożuszek, nadpobudliwego psa Imbira oraz pewną nierozgarniętą Celebrytkę. Autor pokazuje wydarzenia raz z perspektywy Amelii, a raz Kuby (a czasem również z punktu widzenia innych bohaterów), aby uwrażliwić dzieciaki na problemy innych ludzi i pokazać, że empatia to naprawdę ważna rzecz. Powieści skrzą się humorem i wciągają czytelników szybką akcją, bo Rafał Kosik pisze tak, że dzieci naprawdę chcą czytać!

Patronaty medialne:


  • [...] Mój recenzencki egzemplarz trafił do ośmiolatki. Mam nadzieję, że spodoba się jej nie mniej niż mi. Mam nadzieję, że będzie chciała więcej. Bo jest to taka lektura jakiej dorośli pragną dla dzieci. Rafał Kosik bardzo mądrze, nienatrętnie i z zapałem uczy: trudne słowa są tłumaczone, zazwyczaj w zabawny sposób dzięki przekręcającej ich brzmienie sześciolatce Mi. Albert, jeden z bohaterów, ma zespół Aspergera, traktowany jak indywidualista nie jak osoba chora, zajmuje pełnoprawne miejsce w dziecięcej społeczności. Jednocześnie samo zaburzenie zostaje wytłumaczone i pokazane w swoich różnych przejawach. Śmiałam się w głos na wyprawie marzącej o własnym zwierzątku Mi do zoo, i przy jej niezwykłym odkryciu, że to miejsce to nie wielki sklep ze zwierzętami lecz więzienie - bo Kosik nie zapomina, że pisze dla dzieci - ucząc trudnych rzeczy, nie przygnębia. Sama oś fabuły osadzona jest wokół naszej odpowiedzialności za przyrodę. Dzieci starają się zapobiec wycięciu starego dębu na dziedzińcu zamieszkiwanego przez nie apartamentowca (swoją drogą sparodiowane sceny z życia społeczności nowoczesnego osiedla to bonus dla czytających dzieciom dorosłych).

    Przy tych wszystkich walorach edukacyjnych jest to jednocześnie niezwykle sympatyczna książka. Akcja jak przystało na powieść przygodową toczy się szybko, barwni bohaterowie łatwo dają się polubić, śmiać się będziemy i my, i dzieci. Tajemnice zostały ładnie wydane i sympatycznie zilustrowane przez Jakuba Grocholę - zgodnie z oceną mojej ośmioletniej konsultantki, zaznaczę tylko, że rysunków mogłoby być jeszcze więcej.

    Oczywiście serdecznie polecam.

    Agnieszka Ardanowska

  • [...] Kosik wie jak zaciekawić, i to nie tylko dzieci. Każda z jego książek, niezależnie od tego do jakiej grupy wiekowej jest dedykowana, bazuje na dojrzałym, intrygującym i inteligentnym pomyśle. Większość współczesnych autorów zajmujących się literaturą dla młodszych uważa, że ich czytelnicy nie zrozumieją bardziej złożonej historii czy pomysłu, dlatego popadają w skrajną infantylność, często porzucając przy tym sens i logikę – dziecko i tak nie zauważy. Utwory Kosika są inne, ich fabuła jest przemyślana i dobrze skrojona, bohaterowie wyraziści i wcale nie kryształowi, a dydaktyzm wyraźny, lecz nienachalny. Ciekawa jest też sama zagadka, a natłok wydarzeń i niezwykłości, jakie przewijają się przez kolejne rozdziały (i tomy) wcale nie sprawia wrażenia wysilonego czy naciąganego. W świecie Amelii i Kuby (a zarazem i świecie Felixa, Neta i Niki), choć akcja dzieje się w rzeczywistych miejscach, jest to częścią swoistej mitologii, którą przyjmuje się bez zastrzeżeń. [...]

  • [...]Polecam Wam zarówno tę powieść, jak i inne książki dla dzieci i młodzieży, które wyszły spod pióra Rafała Kosika. Pisarz w umiejętny sposób potrafi połączyć ciekawą, zabawną historię z elementami nauki. Z przyjemnością w przyszłości pokażę jego książki swoim dzieciom.

  • "Tajemnica dębowej korony" jest książką dla dzieci i z założenia miały ją czytać moje dzieci. Ja tylko zerknęłam, o co w niej chodzi. Rano zerknęłam, a po południu już zamykałam przeczytaną książkę - inaczej się nie dało! [...]

  • Jabłka na dębie
    Amelię i Kubę oraz ich rodzeństwo i sąsiadów być może poznaliście już w poprzednich częściach (ta jest piątą z kolei). Jeśli nie, krótko wprowadzę – mieszkają w apartamentowcu zwanym Zamkiem. Podobnie jak profesor Koprowicz – ekscentryczny naukowiec, któremu w eksperymentach, oprócz wnuka Emila chętnie pomaga brat Amelii – Albert. Drony to ich specjalność. A sześcioletnia siostra Kuby – Mi – co prawda najczęściej nie pomaga, lecz przeszkadza, ale niewątpliwie nie byłoby bez niej tak wciągających przygód. Bo to ona, na przykład, wymyśla i przeprowadza tajną wyprawę do ZOO po … małpę. Tak, Szympa zamieszkuje w ich domu i okazuje się całkiem przydatnym zwierzątkiem, zwłaszcza jeśli chodzi o drzewo.
    Rodzeństwo daje z siebie wszystko, by nie dopuścić do ścięcia pewnego drzewa. Drzewa szczególnego, do którego przyczepiona była, nie wiedzieć po co, drabina. Drzewa, które co prawda było dębem, ale spadło z niego … jabłko. I kolejna tajemnica: skąd wziął się mosiężny samochodzik na dębie? Dużo zadań stanęło przed rezolutnym rodzeństwem, ale to na korzyść nas, czytelników – dzięki temu z przyjemnością można ich śladami podążać, rozsupłując tajemnicę dębowej korony...
    Jest w tej książce mnóstwo przyjemnego ciepła. Być może co bardziej zaawansowani wielbiciele detektywistycznych śledztw, kryminalnych intryg i mrożących krew w żyłach zwrotów akcji mogą poczuć niedosyt, to na pewno „łapacze przygód” lubiący raczej powolny rozwój wypadków, rodzinne smaczki i jednocześnie sygnały, że jakaś zagadka na horyzoncie się święci - chętnie zanurzą się w gąszcz intrygującej dębowej korony. Przeczytają od deski do deski. Tak jak ja. I na pewno polecę ja swoim dzieciom. W oczekiwaniu na kolejną część – może uda im się poznać wszystkie części przygód mieszkańców Zamku, dowiedzieć się jak doszło do poznania profesora Koprowicza i co zbliżyło do siebie rodziny Domeyków i Rytlów.
    Polecam i Wam!

  • [...] Książka „Tajemnica dębowej korony” jest napisana w przystępny sposób, ale jak zwykle Rafał Kosik wzbogaca słownictwo młodych czytelników. Nie zabraknie trudnych wyrazów, które Mi uwielbia (przekręcać), co prowadzi do komicznych sytuacji. Dzieciaki otrzymują w powieści doskonale znany im świat. Nie brakuje w nim nowoczesnych urządzeń, komputerów, tabletów i smartfonów, ale one są tylko narzędziami, które ułatwiają życie. Dzięki nim można się łatwo się skomunikować i spotkać, a nie przeszkadzają w dobrej zabawie. Pisarz świetnie oddaje emocje bohaterów. Pokazuje, że różnimy się od siebie, ale nie przeszkadza to w zawieraniu przyjaźni. Pojawia się nuta dydaktyzmu, ale tak wpleciona w fabułę, że dzieciaki nie czują się pouczane. Dowiadują się choćby, czym jest zespół Aspergera, czy dostrzegają, że nie każdy mieszka ze swoimi rodzicami – jeden z bohaterów, Emil, jest wychowywany przez dziadka. Warto podsunąć tę powieść dzieciakom, by przeżyły sporo ciekawych przygód, a może książka okaże się inspiracją do przeżycia własnej?

  • „Wyobraźnia jest początkiem tworzenia. Wyobrażasz sobie to, czego pragniesz, chcesz tego, co sobie wyobraziłeś i w końcu tworzysz to, czego chcesz” – pisał George Bernard Shaw, a liczne przykłady naukowców wizjonerów potwierdzają prawdziwość tych słów. Nie trzeba jednak naukowych tytułów i dyplomów, by uruchomić wyobraźnię, wystarczy bowiem nieco praktyki lub też … przebywania z dziećmi. Dla nich każdy dzień jest wspaniałą przygodą, odkrywaniem nowych miejsc i zgłębianiem tajemnic. I choć niekiedy dziecięce pomysły spędzać mogą sen z powiek dorosłemu, choć mogą nieść ze sobą poważne konsekwencje, to jednak są najwspanialszym przykładem nieskrępowanej niczym kreatywności.

    O tym, do czego zdolne są dzieci i jak bardzo tajemnica pobudza ich wyobraźnię przekonujemy się dzięki Rafałowi Kosikowi. Jego książka „Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony”, opublikowana nakładem wydawnictwa Powergraph, to adresowana do dzieci w wieku wczesnoszkolnym wspaniała historia z morałem, będąca już czwartą z serii. Kolejne tomy wypełniają przygody czwórki sąsiadów: jedenastoletniego Kuby i jego sześcioletniej siostry Mi, a także Amelii, będącej w wieku Kuby i młodszego o rok Alberta. Ich rodziny zamieszkują nowoczesny apartamentowiec w Warszawie, o którego wyjątkowości świadczy … olbrzymi dąb rozrastający się na wewnętrznym dziedzińcu. Budynek nazywany jest Zamkiem, choć niestety już niedługo może stracić swój niepowtarzalny charakter, bowiem grupa mieszkańców głosuje za jego usunięciem. [...]

  • Każdy z nas ma książki, które wspomina z dzieciństwa. Wiele z nich, ukrytych na zapomnianych już półkach, czeka na dzień, w którym będzie mógł skrzętnie przekazać tytuł swoim dzieciom.

    Do moich faworytów należy seria z misiem o bardzo małym rozumku, czyli Kubuś Puchatek, dla mojego Ukochanego Opowieści z wierzbowego lasu, a dla mojej mamy spisane przygody Ani z Zielonego Wzgórza. Nie jesteśmy wyjątkowi, wszyscy cenimy sobie bestsellerowe klasyki, które każdy musi przeczytać, choć jeden raz, ale okazuje się, że polscy pisarze XXI wieku potrafią zaproponować równie interesujące powieści. Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony to czwarty tom powieści Rafała Kosika, skierowany właśnie do najmłodszych czytelników. Mali bohaterowie zabiorą Was do wielkiego, dwustuletniego dębu, i odkryją tajemnice skrywane w jego konarach.

    Autor w zaskakujący sposób przekazuje emocje i problemy młodym czytelnikom. Język, którego używa jest lekki, przyjemny, wyjątkowo klarowny, a wszystkie słowa, które mogłyby zostać niezrozumiałe podczas lektury, wytłumaczone zostają w zabawny sposób. Aby je zapamiętać, Kosik wykorzystuje zabawę w słowotwórstwo, dodatkowo przybliżając ich kontekst. Niezwykle dużą zaletą jest również zaangażowanie czytelnika. Mali odkrywcy, niczym detektywi, poznają całą historię i losy bohaterów. [...]

  • [...] Cykl „Amelia i Kuba” jak mówiłam, w zamyśle skierowany jest do młodego, 7-12 letniego czytelnika, warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż książka ta napisana została w sposób lekki, ale i odpowiedzialny, fabuła jest logicznie skonstruowana, a rozwiązania „dydaktyczne” dalekie od infantylności, dzięki czemu z pewnością spodoba się ona młodszemu, ale i nieco starszemu czytelnikowi. Podobnie jak urozmaicające lekturę ilustracje oraz wszechobecny humor. Co ważne też, „Tajemnica dębowej korony” może zarówno młodszemu, jak i starszemu czytelnikowi otworzyć oczy na ważne życiowo sprawy, jak w tym przypadku chociażby odpowiedzialność za środowisko. Podsumowując z całą odpowiedzialnością polecam zarówno ten, jak i poprzednie tomy opowiadające o perypetiach mieszkańców Oak Residence.

  • W górze

    O ile Felix, Net i Nika mogą sobie podróżować nawet po alternatywnych światach, o tyle ich młodsi koledzy, jedenastoletni Amelia i Kuba (wraz z młodszym rodzeństwem) rzadko ruszają się poza apartamentowiec. Nic dziwnego, skoro w obrębie Zamku dzieje się bardzo dużo. A w „Tajemnicy dębowej korony” Rafał Kosik dodatkowo komentuje aktualne histeryczne wycinanie drzew. Tymczasem to na starym dębie ocalanym przez kolejnych architektów znajduje się kolejna zagadka do rozwiązania.

    Dąb u Kosika jest jak cały baśniowy świat. Wystarczy wspiąć się do jego korony, by liście odizolowały od sąsiedzkiego gwaru. Wśród gałęzi znajdują się jednak tajemnicze przedmioty, a nawet – jabłka. Kuba chce odkryć sekret dębu i przekonać się, co jeszcze skrywa korona – zwłaszcza że daje się w niej dojrzeć spróchniałą drabinkę. Do wyprawy trzeba się dobrze przygotować – wspinanie się kilkanaście metrów nad ziemią to nie rozrywka, którą pochwaliliby rodzice. I dlatego przygoda robi się jeszcze bardziej ciekawa. Dąb dla dzieci to obietnica zabawy – i to w kilku wymiarach, bo Amelia na przykład marzy o romantycznym czytaniu książek w hamaku. Niestety nowi sąsiedzi, zwłaszcza bezmyślne matki (ale i moherowa staruszka) uważają, że dąb zagraża bezpieczeństwu mieszkańców, zabiera miejsce na piaskownice i generalnie przeszkadza. Zbierają podpisy pod petycją, by drzewo ściąć. Kosik bardzo dobrze pokazuje typowe populistyczne hasła, pseudoargumenty, które tłum podchwyci równie chętnie, co bezrefleksyjnie. Doprowadza je do karykatury i ośmiesza zwolenników wycinki, pokazując dorosłym zalety posiadania drzewa na dziedzińcu. Dzieci przekonuje szaloną eskapadą i odkryciem na miarę Narnii. Korona dębu to prawdziwe królestwo. Najpierw jednak trzeba tam w ogóle dotrzeć. [...]


  • [...] Kolejna przygoda dzieciaków zakończy się z przytupem, będzie wesoło, ale też nieco nostalgicznie. Perypetie, które przytrafiają się Amelii, Kubie i ich rodzeństwu są bardzo współczesne, dlatego nastoletni czytelnicy idealnie odnajdują w opisywanej rzeczywistości. Każdy tom serii Rafała Kosika niesie też ze sobą jakąś wartość edukacyjną. I o ile w poprzednim tomie poruszono temat cyberprzemocy i bezpieczeństwa w sieci, to powyższy pokazuje, jak ważną wartością jest podtrzymywanie tradycji. Przygoda dzieciaków uczy, że nie tylko rzeczy nowe są ważne, a wszystko co wiekowe trzeba usunąć, zniszczyć i wyrzucić z życia. Moim zdaniem, to równie istotny i pozytywny przekaz, co informacje o poruszaniu się w sieci. Podobnie, jak w innych tomach, rozbudowany jest też wątek Alberta, chłopaka z Zespołem Aspergera, dzieciaka, który nieco różni się od swoich rówieśników. To również jest bardzo ważne i potrzebne, aby tą "inność" dzieci z ZA oswajać i pokazywać, że nie jest to nic złego, ani coś, czego trzeba się bać.

    "Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony" to trochę szalona, ale przede wszystkim bardzo, bardzo fajna książka. Polecam nie tylko ten tom, ale i całą serię, 10 - 12 latkom, którzy doskonale odnajdą się w fabule i będą mogli zidentyfikować się z bohaterami. A może dzięki temu pokochają czytanie?

  • Seria wydawnicza: Amelia i Kuba/ Kuba i Amelia
  • Data premiery: 17 kwietnia 2016
  • Rodzaj okładki: twarda
  • Wymiary: 135 mm × 205 mm
  • ISBN: 978836438462-2
  • Cena okładkowa: 34,00 zł