Distortion

Fantastyka

Distortion

Zbierzchowski znakomicie oddaje realia konfliktu zbrojnego – towarzyszymy żołnierzom z misji w bazie na pustyni, uczestniczymy w potyczkach. Pierwiastek fantastyczny staje się alegorią piekła, które stoi za działaniami wojennymi. Bo  Distortion to powieść o wojnie, jej codzienności, o brawurowych akcjach i twardej żołnierskiej przyjaźni, która rodzi się na polu walki, na granicy życia i śmierci. To powieść o koszmarze zabijania, o czerni w nas, ale i o braterstwie broni, o tęsknocie za normalnością. I o miłości –  jedynej nadziei i jedynym ratunku, kiedy zło wydaje się wszechobecne.

Distortion przeczytasz jednym tchem, ale zapamiętasz na zawsze.

Distortion wciąga, pokazuje wiele dramatycznych sytuacji i prawdziwych emocji. I chociaż napisał ją cywil, odnalazłam w tej powieści nasze żołnierskie Tao. Dusza wojownika może mieszkać nie tylko w żołnierzu, a właśnie to jest najważniejsze, kiedy piszesz o wojnie”.

                                                                                 kpt. Magdalena Kozak


  • [...] „Distortion” to także opowieść o pacyfistycznej wymowie, bowiem autor nie tylko ukazuje szaleństwo i koszmar wojny, ale też dramat wyborów pomiędzy złem i nieco mniejszym złem. Właśnie dlatego powieść ta porusza nas dogłębnie, i skłania do wielu refleksji. A wnioski te mogą być bardzo zaskakujące, gdyż enigmatyczny finał pozostawia nam dużą swobodę interpretacji. Dlatego też mogę stwierdzić z pełnym przekonaniem, że to jedna z najbardziej poruszających odsłon wojennej literatury science fiction, jakie miałam okazję poznać. Cezary Zbierzchowski raz jeszcze potwierdza to, że należy do grona najlepszych polskich twórców fantastyki.

  • [...] Ponieważ „Distortion”, przy całym swoim realizmie współczesnej wojny, to fantastyka, Zbierzchowski mógł pójść o tych parę kroków dalej niż reporter. I tu właśnie zaczęły się chwile, w których przerywałem lekturę nie dlatego, że tramwaj zatrzymywał się właśnie na moim przystanku. Przerywałem, bo musiałem nabrać oddechu, jak po długim zanurzeniu w podmorskie ciemności, przetrawić to, co przeczytałem. Cezary dysponuje umiejętnością, którą bardzo szanuje u pisarzy i której wielu szalenie zazdroszczę. Nie zatrzymuje się w pół kroku. Odważa się pójść w kierunkach, w które ja choćby boję się spoglądać. Czasem czytelnicy pytają mnie, jak podchodzę do zabijania swoich bohaterów. Opowiadam im wtedy o postaci, którą stworzyłem jako łotra, a której zabicie przyszło mi z ogromnym trudem, bo ją polubiłem. Otóż zabicie postaci to drobiazg, czyn miłosierny w porównaniu z tym, co swoim bohaterom potrafią zrobić niektórzy pisarze.

    Ale nie chodzi o to, by udręczyć bohatera dla efektu. Chodzi o stworzenie opowieści, w której to udręczenie staje się ważnym, niezbywalnym elementem.

    I Cezary Zbierzchowski to potrafi. Potrafi skomponować opowieść właściwie i potrafi być bezwzględnym sukinsynem, który nie zawaha się poprowadzić jej tak, jak należy. Tak, byśmy odkładali na moment jego znakomitą powieść, by zaczerpnąć nieco oddechu, by spojrzeć za okno i upewnić się, że światło wciąż ma do nas dostęp. Że gdzieś na ulicy śmieją się dzieci. [...]

  • „Distortion” to przerażająco uczciwa i szczera historia wzbudzająca skrajne emocje od podziwu po pogardę, od uwielbienia po nienawiść; to historia, która otworzy oczy każdemu kto zna wojnę tylko z ekranu telewizora.

    Cezary Zbierzchowski stworzył książkę bezkompromisową, podaje w niej na tacy życie żołnierzy i wszystkie jego części składowe: okrucieństwo, śmierć, przerażenie, a jako kontrast miłość, która może rozkwitnąć mimo zupełnie niesprzyjających okoliczności. [...]

    Robert Rejmaniak, SajFaj
  • [...] W pierwszej połowie powieści wątek fantastyczny – poza, rzecz jasna, fikcyjnością wciągniętych w ten godny pożałowania konflikt państw – jest niemal niezauważalny. Czytelnik może odnieść wrażenie, że ma do czynienia z przypadkiem sprawnie co prawda napisanej, niezbyt jednak skomplikowanej fantastyki militarnej. Nic bardziej mylącego – element fantastyczny czai się tuż za rogiem, i gdy już się objawi, szybko zajmie pierwszoplanowe miejsce, to on zacznie napędzać dramat, którego czytelnik staje się świadkiem. Dramat, który prowadzi czytelnika ścieżką rosnącego ze strony na stronę szaleństwa aż do przedsionka piekła, a potem dalej, do samego jądra ciemności, do punktu, po opuszczeniu którego już nic nie będzie takie samo.
    ​Bo „Distortion” to przede wszystkim opowieść o granicach człowieczeństwa. Próba odpowiedzi na pytanie, do jakich poświęceń jesteśmy gotowi, do uczynienia jak wielkiego zła jesteśmy zdolni, by uratować swych bliskich, ba – całą ludzkość wręcz, gubiąc przy tym siebie, bo każda decyzja będzie dla podejmującego ją zła, obarczona koniecznością zapłaty rachunku niemożliwego do uregulowania.
    ​„Distortion” to opowieść o okrucieństwie, takim zwykłym, powszednim niemal, i tym niecodziennym, wynikającym z realiów toczonej wojny. Jej bohaterowie wiedzą co prawda, co to dobro, lojalność, przyjaźń, potrafią również kochać, to nie mają jednak oporów przed okrutnym traktowaniem swych współtowarzyszy, oddanej pod ich opiekę ludności cywilnej, nie wspominając już, rzecz jasna, o wrogu najniebezpieczniejszym – miejscowych partyzantach. Spirala okrucieństwa nakręca się, bardzo, coraz bardziej, aż do chwili, gdy wymknie się spod kontroli, gdy z rosnącym przerażeniem konstatujemy, że ponad wielkim okrucieństwem jest jeszcze okrucieństwo bestialskie, i że to jeszcze nie koniec, bo zawsze może być jeszcze gorzej, bardziej okrutnie…
    ​Nie przypominam sobie, by polska fantastyka mogła pochwalić się – o ile w ogóle tego rodzaju określeniami można w tym przypadku operować – takim nagromadzeniem okrucieństwa, i to okrucieństwa znajdującego absolutne uzasadnienie w logice wcześniejszych wydarzeń. Podobne przerażenie ogarnęło mnie chyba tylko podczas lektury „Edenu” Lema, a dokładniej – przedstawionych w nim opisów eksterminacji Obcych.
    ​Oznacza to, drogi czytelniku, że lekturę „Distortion” podejmujesz wyłącznie na swoje ryzyko. I nie jest to, bynajmniej, nadużywany przez wydawców chwyt reklamowy. Gdy się jednak zdecydujesz, nie będziesz żałował. Bo powieść Zbierzchowskiego nikogo nie pozostawi obojętnym, a po tym przecież poznaje się dobrą literaturę. „Distortion” wciąga od pierwszych stron, a od ostatnich jej rozdziałów wprost nie sposób się oderwać.
    ​Za wcześnie chyba prognozować co do szans „Distortion” w wyścigu do przyszłorocznych nagród branżowych, bez wątpienia jednak będzie jednym z głównych kandydatów do zwycięstwa.

    Paweł Laudański, Esensja
Pakiet dostępny w przedsprzedaży
129,00 zł
  • Seria wydawnicza: Fantastyka
  • Data premiery: 20 września 2019
  • Rodzaj okładki: twarda
  • Wymiary: 135 mm × 205 mm
  • Liczba stron: 512
  • ISBN: 978836617806-9
  • Cena okładkowa: 45,00 zł