Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza

Fantastyka

Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza

Czwarta część bestsellerowego cyklu fantasy. Polubiłeś bohaterów sagi wiedźmińskiej Andrzeja Sapkowskiego i zaskakujące fabuły Gry o tron George'a R.R. Martina? Przeczytaj Wegnera, nie pożałujesz.

 

Opowieści z meekhańskiego pogranicza - historie z Północy, Południa, Wschodu i Zachodu składają się na egzotyczną opowieść o światach różnych nacji, języków, wierzeń i magii. Napisana z rozmachem Pamięć wszystkich słów zabiera bohaterów na niegościnną pustynię, w niebezpieczne uliczki pełnych przepychu wschodnich miast czy w samo serce wyspy opanowanej przez zwaśnione rody, siedziby miejscowego boga. Pomiędzy zemstą rodową a buntem niewolników, wrzuceni między potęgi rozgrywające swoją partię z Losem, bohaterowie Wegnera muszą wybierać, gdy wydaje się, że nie pozostał już żaden wybór. I nawet nieśmiertelni się ugną, gdy w grę wchodzi honor, lojalność i przysięgi złożone cieniom tych, którzy odeszli.

Proza Wegnera wciąga i fascynuje. Sprawdź, jak rodzi się fenomen.

 


  • „Pamięć wszystkich słów” jest dobrym zaprzeczeniem tezy, iż długie cykle fantasy szybko tracą impet, wałkując wciąż jeden i ten sam schemat. W przypadku „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” widzimy jednak stałą (choć niepozbawioną potknięć) ewolucję: „Północ-Południe” oferowało doskonałe opowieści o góralach i irytującego wojownika Issaram; „Wschód-Zachód” nieco wyrównało poziom historii z kolejnych krańców imperium, kładąc jednocześnie jeszcze większy nacisk na wątki Nieśmiertelnych; „Niebo ze stali” znamionował powrót do wątków Kennetha i Kailean, choć przesiadka na format powieściowy sprawiła, że całość była miejscami przyciężka. Czwarty tom zaś… cóż, nie wiem, czy nie mamy przypadkiem do czynienia z najlepszą odsłoną Meekhanu [...]

  • Na tę książkę czekało wiele osób. Czekało na nią długo. A gdy wiele osób czeka na coś przez bardzo długi czas, rodzą się oczekiwania, które rosną, puchnąc i nabrzmiewając od pojawiających się nieuchronnie wyobrażeń, dywagacji i pragnień. Jeśli w dodatku wytęskniony obiekt zbiorowych westchnień zdaje się być tuż-tuż, kiedy tu i ówdzie pojawią się plotki mówiące, że to już, za chwileczkę, za momencik…[...]
    [...]Jeśli więc „Niebo ze stali” stanowić może kwintesencję „Wegnera – autora fantasy militarnego”, to „Pamięć wszystkich słów” stanowi popis „Wegnera odkrywcy”, czy też „Wegnera epickiego”. Życzę mu, aby jego cykl trafił na życzliwego, chętnego wydawcę na Zachodzie. Myślę, że moglibyśmy się w ten sposób doczekać autentycznej, pierwszoplanowej gwiazdy światowego fantasy. A tymczasem pozostaje nam cieszyć się, iż po tak długim oczekiwaniu możemy udać się w kolejną podróż do stworzonego przez Roberta świata. Dawno żadna książka nie sprawiła mi tyle prostej, czytelniczej frajdy. W przypadku fantasy trudno o lepszą rekomendację.

  • Robert Wegner w opowiadaniach oraz pierwszym tomie sagi przygotował pod literacką uprawę rozległe terytoria meekhańskich pograniczy. „Pamięć wszystkich słów” nie podąża jednak w stronę stolicy Imperium, a wręcz przeciwnie – daleko poza jego granice, naturalne i nadnaturalne.[...]

    Michał Kubalski, Esensja
  • „Pamięć wszystkich słów” to powieść fundamentalnie różna od poprzedzającego ją Nieba ze stali – praktycznie brak tu akcji i emocjonujących walk, za to najnowszy dodatek do cyklu „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” wręcz pęka w szwach od doskonale prowadzonych postaci i światotwórstwa najwyższej próby. Choć trudno oprzeć się wrażeniu, że Wegner lepiej radzi sobie jednak w krótszej formie, to kłamstwem byłoby stwierdzenie, że ostatnie trzy lata zmarnował. Wręcz przeciwnie, cały ten czas (wraz z przekładaniem premiery) wykorzystał, aby dostarczyć swoim fanom 700-stronicową cegiełkę, którą czyta się niemal jednym tchem. I nawet mimo pewnych mankamentów można śmiało stwierdzić, że Robert M. Wegner jest obecnie najciekawszym i najsolidniejszym polskim autorem fantasy.

    Piotr 'Clod' Hęćka, polter.pl
  • [...]Podsumowując więc całość, po raz kolejny dostajemy od Roberta M. Wegnera kawał znakomitej powieści na najwyższym poziomie, której żaden szanujący się fan fantasy nie może przegapić. Pod każdym względem jest to mistrzowska robota, za co daje pełne 10/10. Czekam na kolejną część!

  • O tym, że Robert M. Wegner pisze świetnie, a „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” to najlepsze, co spotkało polską fantastykę od czasów Wiedźmina, nie ma nawet co wspominać. Trzy Zajdle i dwa Sfinksy to wystarczające świadectwo. Nie ma też potrzeby martwić się, czy pisarz nie wyszedł z formy – czwartej części niczego nie brakuje i żaden fan Meekhanu nie powinien się zwieść. [...]

  • [...]„Pamięć wszystkich słów” stanowi lekturę obowiązkową dla wszystkich miłośników dobrej i niebanalnej fantasy. To książka wielka nie tylko za sprawą objętości. Gorąco polecam.

  • „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” Roberta M. Wegnera to epicki cykl fantasy, którego nie tylko nie musimy się wstydzić, ale powinniśmy z niego, tuż po „Wiedźminie” uczynić nasz kolejny towar eksportowy.[...]

  • Seria wydawnicza: Fantastyka
  • Data premiery: Maj 2015
  • Rodzaj okładki: twarda
  • Wymiary: 135 mm × 205 mm
  • Liczba stron: 704
  • ISBN: 978836438424-0
  • Cena okładkowa: 49,00 zł