Wróżenie z wnętrzności

Kontrapunkty

Wróżenie z wnętrzności

„Każdy choć raz chciał odejść: zostawić wszystko, odwrócić się i zniknąć. Mateusz porzuca błyskotliwą karierę i zamieszkuje na dworcu kolejowym. Jego brat Błażej od dwudziestu lat nie wypowiedział ani słowa. Ale nic nie jest takie, jak się z początku wydaje. Dworzec Mateusza jest śródziemnomorską willą, zatopionym wśród beskidzkich lasów schronieniem dla ludzi i bogów. A milczący Błażej szeptem opowiada tajemniczą historię o odejściach i powrotach. To opowieść o dwóch braciach i Marcie, bogini Poświatowa, pełna niedopowiedzeń i pulsującego erotyzmu wyprawa w poszukiwaniu mitologii życia”.

Ostatnia z powieści Wita Szostaka, Sto dni bez słońca, nominowana była do Paszportów Polityki 2014; przedostatnią, Fugę, nominowano no Nagrody NIKE 2013.


  • Wit Szostak w książce „Wróżenie z wnętrzności” pokazuje, że człowiek często próbuje dokonać rzeczy niemożliwej: uciec od siebie. Bohaterowie chcą się też uwolnić od własnej przeszłości, ale z góry są skazani na niepowodzenie. Sama historia staje się oryginalna dzięki temu, że ukazano ją z perspektywy Błażeja, człowieka, który zamknął swoją tożsamość we własnym wnętrzu, z którego nie wychodził. Dlatego, kiedy po dwudziestu latach zaczyna przemawiać, robi to tak, jak dziecko stawiające pierwsze kroki – nieporadnie. Czytelnik zostaje zmuszony do tego, by sobie dopowiedzieć resztę. W ten sposób otrzymujemy melancholijną opowieść o tym, jak wędrując przez życie, stopniowo siebie gubimy.”

  • Po raz pierwszy od dawna nie jestem pewna, czy powinnam napisać recenzję dopiero co przeczytanej książki. Nie dlatego, że ogarnęło mnie nagłe „twórcze otępienie” czy dlatego, że nie potrafię sformułować kilku wniosków na temat „Wróżenia z wnętrzności”. Powodem, dla którego nie wiem, czy ten tekst mi się uda jest to, że najnowsza powieść Wita Szostaka jest tak dobra, że obawiam się, iż nie zdołam w pełni oddać wszystkich ważnych aspektów, na które warto zwrócić w niej uwagę.”[...]

  • Szostak pięknie pisze o tym, że wciąż coś unieważniamy, wciąż tworzymy nowe porządki. Stale podróżujemy z tym męczącym balastem, jakim są nasze wspomnienia i uczucia. Bo to powieść o mitologizacji ludzkiej egzystencji. Historia wędrowania między prywatnymi Troją i Itaką.”[...]

  • Zdaje się, że jednym z aspektów mądrości jest umiejętność uciekania. W dawnych epokach dobrze to opisał pisarz-psycholog, Platon, podpowiadając w „Teajtecie”, żeby „uciec stąd jak najprędzej”; „stąd”, czyli od tego, co wokół. Wypada jednak miarkować ów szlachetny eskapizm odrobiną wyczucia – i może to właśnie warto wyczytać we „Wróżeniu z wnętrzności”, nowej powieści Wita Szostaka.[...]

  • Nowa polska proza. Pod trudnym do wymówienia i mało apetycznym tytułem kryje się bardzo dziwna, nad wyraz intrygująca opowieść. "Wróżenie z wnętrzności" Wita Szostaka wypełnia monolog Błażeja, który już w pierwszym zdaniu przedstawia się jako "głupi brat mądrego brata". Ma 40 lat, od 20 lat milczy i w ogóle nie nawiązuje z nikim kontaktu, nawet pozawerbalnego. [...]

  • Przeczytałam wszystkie, poza fantastyką, książki Wita Szostaka i nie sądziłam, że potrafi mnie jeszcze czymś zaskoczyć, a jednak mam wrażenie, że żadna z poprzednich książek nie miała takiego ładunku łagodności i subtelności jak „Wróżenie z wnętrzności”, bo choć porusza ważkie tematy czyni to za pośrednictwem szczególnego przewodnika, dorosłego mężczyzny, który zatrzymał bieg życia i zaszył się we własnym wnętrzu, skąd obserwuje otaczający go PoŚwiat. Ta historia toczy się niespiesznie, półgłosem, sotto voce, z wielkim szacunkiem i empatią dla bohaterów.
    I jeszcze jedno, jest w naszej filmografii obraz, który na zawsze oczarował mnie swoją atmosferą, to „Żywot Mateusza”, będący adaptacją powieści Tarjei Vesaasa, "Ptaki", czytając „Wróżenie…” wciąż wracały do mnie tamte kadry, może i ta powieść doczeka się wielkiego ekranu, na razie wiem, że warto było czekać na tę książkę, bo od dziś to moje nowe olśnienie, zakochanie…

  • Bohaterowie ze skazą i ludzie szukający sensu w chaosie – bezustannie powracają w powieściach Szostaka. We „Wróżeniu z wnętrzności” także. Tym razem wybrzmiewają one najmocniej, bo kto wie, czy nie jest to najmocniejsza i najlepsza powieść Szostaka.[...]

  • „Wróżenie z wnętrzności” jest powieścią, w której porządek mityczno-biblijny miesza się z rzeczywistością, a bohaterowie muszą dokonać wyboru pomiędzy wolnością a poddaniem się fatum. Wit Szostak stworzył niezwykłą opowieść, po swojemu mówioną, na szczęście nie przegadaną.[...]

  • Chciałeś kiedyś uciec ze swojego życia? Poczułeś nagle, że w tej pracy, w tym związku to wcale nie jesteś ty? Obudziłeś się kiedyś z myślą, że żyjesz według cudzego scenariusza? Że wszedłeś w rolę w spektaklu reżyserowanym przez szefa, matkę, partnerkę? Miałeś wrażenie, że jesteś zbiornikiem pełnym słów, na które zabrakło odwagi? Zastanawiałeś się, czy da się zapomnieć zdarzenia i ludzi, z których jesteśmy zbudowani? I czy warto? No to Wit Szostak napisał książkę o tobie. W dodatku znakomitą.[...]

  • Kunszt pisarski Wita Szostaka objawia się przede wszystkim w opowieści, którą snuje jego narrator. Niezależnie od historii, zawsze jest to postać skryta, kontemplacyjna, wycofana. Język autora „Fugi” (do tej pory mojego ulubionego tytułu Szostaka) zawsze jest językiem refleksji i zadumy, które są imperatywem dla jego melancholijnych bohaterów. Tak jest i tym razem we „Wróżeniu z wnętrzności”.[...]

  • „Kontrapunkty” dla Powergraphu są niemalże tym samym, czym jest „Uczta Wyobraźni” dla wydawnictwa Mag. To seria, w ramach której ukazuje się literatura najwyższej jakości, często z pogranicza gatunków, ambitna i niełatwa do zaszufladkowania. „Wróżenie z wnętrzności” Wita Szostaka spełnia wszystkie te kryteria i nie zawodzi czytelnika oczekującego nietuzinkowej powieści.[...]

  • [...]Na koniec uwaga zupełnie nie związana z treścią. Większość polskich wydawnictw powinna wybrać się do wydawnictwa Powergraph na warsztaty z wydawania książek. Dobry jakościowo papier, solidna okładka, szyty grzbiet (aż mam ciarki na samą myśl!) i to wszystko w cenie nie różniącej się od tych kiepskich, byle jakich, gazecianych wydań. Biorąc taką książkę do ręki od razu czuję, że wydawca nie tylko szanuje autora, którego tekst tak pięknie opakowuje, ale też czytelnika i jego ciężko zarobione pieniądze.

  • Najlepszy dowód na to, że książkę pozbawioną dialogów da się „połknąć” w jeden dzień - choć nie jest to łatwa proza. Tym razem, po zabawnych „Stu dniach bez końca”, autor zaserwował nam smutną i melancholijną opowieść o ucieczce od świata… I poszukiwaniach odpowiedzi na ważne życiowe kwestie. Niespieszna, subtelna narracja, ładny język. Szostak dalej w dobrej, równej formie.

  • [...] charakterystyczny styl Szostaka i miejscami senna narracja pozwalają odkryć piękno tam, gdzie na pierwszy rzut oka go nie ma, w czynnościach codziennych i zwyczajnych. Za pomocą prostych słów pisarzowi udaje się odzwierciedlić obraz współczesnego człowieka rozdartego psychicznie pomiędzy różnymi powinnościami i oczekiwaniami, z bagażem doświadczeń i lęków, które kawałek po kawałku pożerają jego wnętrzności.

    Czytając tę powieść trzeba przygotować się na podróż w głąb ludzkiej psychiki w poszukiwaniu sensu naszej egzystencji. Na wędrówkę przez tytułowe wnętrzności, z których w rezultacie można wywróżyć tylko niejasną przyszłość. Bo tę, poprzez nasze wybory, definiujemy i tworzymy my sami.

  • Seria wydawnicza: Kontrapunkty
  • Data premiery: 21 października 2015
  • Rodzaj okładki: twarda
  • Wymiary: 135 mm × 205 mm
  • Liczba stron: 264
  • ISBN: 978836438443-1
  • Cena okładkowa: 39,00 zł